« powrót

Jak już wcześniej pisaliśmy, nasi uczniowie mają zaszczyt występować na scenie Teatru Wielkiego w Łodzi. Jednym ze spektakli, w których brali udział, była „Cisza” w choreografii Ivana Cavallariego, gdzie dwójka naszych uczniów tańczyła w roli młodego Beethovena.

Zapraszamy do przeczytania ich wrażeń scenicznych oraz obejrzenia zdjęć ze spektaklu. Bardzo dziękujemy p. Ewie Ryszkowskiej za udostępnienie zdjęć jej autorstwa.

Autor: Wojtek Wiśniewski, kl. IV
Rok 2019 upłynął mi pod hasłem „Cisza”. Ale to nie była zwykła cisza. To był hałas oklasków w Teatrze Wielkim na zakończenie spektaklu pt. „Cisza”, w którym występowałem jako młody solista. Tańczyłem jako młody Beethoven w choreografii Ivana Cavallariego.

Było to dla mnie wielkie przeżycie móc tańczyć z profesjonalistami. Czułem się jak prawdziwy tancerz. Muzyka i balet były nowoczesne. Pomimo różnej narodowści tancerzy i choreografa wszyscy byli zgrani ze sobą. Próby były profesjonalne i wymagające, nie było miejsca na pomyłkę. Ale dzięki nauce w szkole baletowej oraz udziału w innych spektaklach byłem do tego przygotowany. Przed premierą nie czułem tremy, bo wiedziałem, że jestem gotowy na występ.

Kostiumy bardzo mi się podobały. Były szyte na wymiar, co dodatkowo podkreślało wyjątkowość tego spektaklu. A buty były rewelacyjne. Szkoda, że nie otrzymałem ich na pamiątkę. Również kwiaty i słodycze, które otrzymałem na zakończenie spektaklu od Dyrektora Teatru Wielkiego, od Kierownika Baletu i jednego z tancerzy, sprawiły mi ogromną przyjemność. Emocje były nie do opisania.
Mam nadzieję, że przeżyję jeszcze wiele tak wspaniałych przygód.

Autor: Mikołaj Mikołajewski, kl. IV
Do szkoły baletowej uczęszczam od szóstego roku życia. Obecnie mam 13 lat i jestem uczniem 4 klasy baletowej. W ciągu 7 lat uczestniczyłem w licznych pokazach tanecznych. Miałem również przyjemność i zaszczyt zagrać w spektaklu ,,Cisza” w choreografii Ivan Cavallari, wystawianym w Teatrze Wielkim w Łodzi.

Podczas przygotowań do spektaklu zawodowi tancerze otoczyli nas opieką od samego początku. Czułem się wyróżniony, gdy mogłem nie tylko podpatrywać pracę tancerzy zawodowych, ale sam być częścią zespołu.

Ogromną rolę w przygotowaniu nas, oprócz oczywiście reżysera, odegrała nasza nauczycielka tańca klasycznego Anna Włodarczyk-Rurak. Nie tylko przygotowywała nas technicznie, dawała nam też ogromne wsparcie. Odczuwałem tremę, ale podpatrywałem jak zawodowi aktorzy przygotowują się do roli. Najtrudniejsze dla mnie było samo oczekiwanie w skupieniu na swoje wyjście na scenę. Wiedziałem jednak, że jest to element pracy w grupie, gdyż na sukces przedstawienia pracuje cały zespół. Uczyłem się trudnej sztuki partnerowania z tancerzem przy podnoszeniach, czy elementach wchodzenia na scenografię, ale wiedziałem, że każdy członek zespołu pomoże mi i nawet poza próbą, w kulisach, wytłumaczy mi trudne dla mnie rzeczy.
Imponowała mi rodzinna atmosfera podczas prób i przygotowań do występu. Była to dla mnie ogromna praca i nauka, a również przygoda, którą będę wspominał do końca życia.